telefon do schroniska: + 48 606 119 137 telefon do fundacji: +48 691 129 389 KRS fundacji: 0000567352 nr rachunku: 10160014621840817210000001

Domy tymczasowe

Home > Domy tymczasowe

DOM TYMCZASOWY                                                             

Dom tymczasowy to miejsce w domu prywatnym udzielone bezdomnemu zwierzęciu na określony czas lub do czasu znalezienia domu stałego. Krótko mówiąc: to nasze mieszkanie i my (wraz ze wszystkimi domownikami) jako czasowi opiekunowie. ”W domu tymczasowym  traktujemy tymczasowicza jak własnego psa, sprawujemy nad nim opiekę , wychodzimy na spacery, leczymy, dajemy jeść, kochamy i dbamy.  Z tą jednak różnicą, że przyjdzie moment na rozstanie…”.

 

Po co są domy tymczasowe, skoro jest schronisko ?

Dom tymczasowy ratuje życie, szczególnie zwierzętom wycofanym, bojaźliwym, chorym czy narażonym na choroby wirusowe (głównie szczenięta – śmiertelność szczeniąt w schronisku jest bardzo wysoka z powodu chorób wirusowych).

Jako tzw. „tymczas” mamy możliwość poznania zwierzęcia w warunkach domowych. Zwierzęta przebywające w  domach tymczasowych znajdują nowe domy czasami w ciągu kilku dni do kilku miesięcy, podczas gdy zwierzęta schroniskowe czekają nieraz latami. Dzieje się tak, ponieważ opiekując się naszym „tymczasem” jesteśmy w stanie poznać jego charakter, potrzeby, codzienne zachowania, przyzwyczajenia, poza tym możemy nauczyć go zachowywania czystości w domu, sprawdzić reakcję na inne czworonogi i dzięki temu zwierzę ma szansę szybciej znaleźć dom stały, a adoptująca rodzina „nie kupuje kota w worku”. Nieco błaha rzecz ale z własnego doświadczenia wiemy, że  zdjęcia szczęśliwego zwierzęcia  wykonane w warunkach domowych zwiększają szansę adopcji nawet o 100%.

 

Pracuję, nie mogę zostać domem tymczasowym.

Jest to mit. Zwierzę – czy to kot czy pies – generalnie nie robi nic innego poza spaniem podczas naszej nieobecności. W schronisku psy i koty nie mogą sobie pozwolić na taki relaks. Schronisko możemy porównać do więzienia, gdzie wciąż trzeba być czujnym, a sen jest tylko drzemką. Poziom stresu w schronisku jest bardzo wysoki, w domu tymczasowym zwierzęta są spokojniejsze, dają się poznać takimi, jakimi naprawdę są. Zwierzęta adoptowane ze schroniska dają się poznać na 100% dopiero w domu po adopcji i to też nie od razu.

 

Ważne!                                                                                                                                                  

 

Osoba podejmująca się pełnić rolę tymczasowego opiekuna musi mieć świadomość, że nie da się przewidzieć, jak długo potrwa szukanie domu dla danego zwierzaka. Może to być miesiąc a może nawet rok. Bycie domem tymczasowym to niezwykle odpowiedzialna decyzja! Znamy takie domy tymczasowe, które przekształciły się w domy stałe, ponieważ po upływie np. dwóch latach okazywało się, że nadal nikt nie zainteresował się danym czworonożnym „tymczasem”. Bywa też tak, że opiekun tymczasowy z własnej woli proponuje swój dom jako dom stały dla dotychczasowego tymczasowicza.
Osoba będąca domem tymczasowym ma prawo  głosu do jakiego domu przekazać swojego podopiecznego, jednak opiekunem prawnym jest fundacja/schronisko, z którą opiekun podpisuje odpowiednią umowę.

 

Kto opłaca żywienie i leczenie weterynaryjne?

Kwestia opieki i związanej z nią kosztów zazwyczaj brana jest na barki opiekuna tymczasowego. W wyjątkowych sytuacjach szukamy innych rozwiązań. Fundacja pod opieką, której jest tymczasowicz zawsze chętnie pomoże w finansowaniu potrzeb ale pamiętamy, że fundacja ma pod opieką wiele psich i kocich istnień a konto fundacyjne nie pęka w szwach.

Nie mam doświadczenia jeśli chodzi o opiekę nad psem czy kotem.

Osoby chcące przeżyć przygodę bycia domem tymczasowym wesprzemy naszą wiedzą i doświadczeniem. Pamiętajmy jednak, że decyzja i stanie się domem tymczasowym nie może być chwilowym kaprysem. Zwierzę to nie zabawka, którą można przerzucać z kąta w kąt tylko dlatego, że człowiek nagle stwierdził, że to chyba nie dla niego.

 

Jak mam szukać domu zwierzęciu, któremu dam dom tymczasowy?

Poszukiwaniem domu stałego zajmujemy się my. Na podstawie informacji z domu tymczasowego tworzymy portret psychologiczny zwierzęcia, zamieszczamy ogłoszenia w internecie i czekamy na telefony.

 

Dom idealny? Czyli jaki?

„Nie oddajemy psów „gdzie popadnie”. Proces adopcyjny trwa max kilka dni. Staramy się dobierać psa do rodziny i odwrotnie. Co to w praktyce oznacza?  Psiaka, który atakuje koty nie oddamy do domu gdzie koty są. Psa, który boi się dzieci nie oddamy do domu z dziećmi. Psiaka, który wymaga kastracji nie oddamy do domu, gdzie kastracji mówią stanowcze NIE. Dlatego czasem warto trochę poczekać bo zawsze trafi się TEN dom, idealny dla naszego podopiecznego!”.

 

NIE SZTUKĄ JEST WYADOPTOWAĆ PSA! SZTUKĄ JEST ZNALEŹĆ MU TEN DOM!

 

Nie mogę być domem tymczasowym. Przyzwyczaję się do psa i nie będę już chciał go oddać.

„To ciężka decyzje oddać psa, który spędził u nas jakiś czas, którego pokochaliśmy i traktowaliśmy jak członka rodziny. Jednak musicie wiedzieć, że dom tymczasowy poznaje przyszłych właścicieli i również jest decyzyjny ws adopcji. To dom tymczasowy ma kontakt z przyszłymi właścicielami, to dom tymczasowy może odwiedzać swojego podopiecznego.

Pamiętajcie, że w schroniskach tysiące takich jak Wasz podopieczny czeka na to jedno, jedyne miejsce. Na szansę na nowe życie.

Jeżeli postanowicie jednak nie oddawać swojego tymczasowicza, zastanówcie się nad tym i pomyślcie: ilu psom mogę pomóc prowadząc dom tymczasowy. Domy tymczasowe z dłuższym stażem uratowały nawet 60 istnień! Gdyby pierwszy tymczasowicz został w domu tymczasowym, reszta gniłaby w schroniskach bądź na łańcuchach czy w niekontrolowanych adopcjach… DOM TYMCZASOWY ratuje życie zwierzaka! Im więcej tym lepiej!

Dlaczego zatem, poznając przyszłą rodzinę i czując, że zwierzakowi będzie tam dobrze nie oddać go w dobre ręce…?”.

Na samą myśl o oddaniu swojego podopiecznego łzy cisną się do oczu a serce krwawi. Przytulasz go mocno i płaczesz. Łzy ściekają po jego nowej obróżce. Opowiadasz, obiecujesz i przyrzekasz, że krzywda mu się już nie stanie. Że rozpoczyna nowe życie i że wszystko będzie dobrze. I jest…

Rozglądasz się po mieszkaniu. Puste posłanie, miski schowane, ból i rozpacz po rozstaniu. NIE ZAMYKAJ SWOJEGO SERCA! NIE DRĘCZ SIĘ PUSTKĄ! WEŹ KOLEJNEGO, KTÓRY przerażony w kącie kojca schroniskowego, brudny, śmierdzący i przeraźliwie smutny czeka na odmianę swojego losu, którą właśnie Ty możesz mu dać!”.

 

Bycie domem tymczasowym to tak jakby wcielić się w rolę przedszkolanki: pokochać jak swoje, nauczyć życia w grupie, dostosować do środowiska, oswoić z lękami, nauczyć zasad dobrego wychowania, jednocześnie mając świadomość, że po naszego podopiecznego kiedyś przyjdą rodzice. Rodzice, którzy może nie mają takiej wiedzy pedagogicznej, takiego doświadczenia, ale nasza rola w tym, aby pomóc całej rodzinie.

 

Tymczasowicz FOX i jego krótka historia.

 

Fox został znaleziony pod koniec kwietnia 2015r. w stanie kwalifikującym się do uśpienia. Operacja była nieunikniona. Fox miał 2 śruty w ciele a także porażenie ścięgna. Dzięki wolontariuszce Justynie uniknął schroniska i trafił do domu tymczasowego. Łatwiej dochodzić do zdrowia w warunkach domowych niż w przepełnionym schronisku. W DT poznał kumpla Atoma (adoptowanego ze schroniska) a także kilka kotów, odzyskał siły, nauczył się zachowywać czystość, odzyskał zaufanie do ludzi i nabrał ochoty do życia.

 

       

 

W połowie czerwca 2015r. Fox znalazł dom stały. Ciężko było się rozstać ale jak widać Fox jest teraz przeszczęśliwy, ma swoich ludzi, swoje miejsce na ziemi, swoją bezpieczną przystań a tymczasowa opiekunka Foxa nadal ma z nim kontakt i miejsce w domu na kolejne cztery łapy w potrzebie. Warto? WARTO!

 

      

 

∗źródło (za pozwoleniem Fundacji Mikropsy): http://www.mikropsy.org/dom-tymczasowy/

Czekają na adopcję:

zobacz wszystkie
merry
MERRY
22384295_1597495480302435_3670599916243475294_o
GABI
LIROY
Morris1.1
Morris

Ostatnio adoptowane:

zobacz wszystkie
DSC_1063
Panda